STOP pseudohodowcom!
o kocie. o życiu jego. o nas. taki draśnięty Williamem blog. I tyle.
Blog > Komentarze do wpisu

EPATACJE


Ja epatuję smutkiem, że tak publicznie poepatuję. Koty empatyzują się ze mną walcząc ze swoimi emocjami – to strzelą baranka, tu bumsną, to się na cały dzień pod łóżko schowają. Taki mamy tu emocjonalny bałagan trochę, więc bez większych kreatywnych wpisów, tylko informacyjnie:

Kot William ma się raczej lepiej. Wciąż płacze z różnych powodów na brązowo, tudzież roni brązowe łzy nie mogąc przywalić uciekającej Liliowej. Na razie tylko to, więc czekam, niedługo telefoniczną konsultację dr Garncarza.

Kot Gandzia coraz częściej zachowuje się adekwatnie do swojego imienia, najpierw latając po całym mieszkaniu i miaucząc na sto różnych dźwięków, a poźniej zasiada przed miseczką tudzież lodówką i domaga się, wiadomo, żołądkowego wypełniacza. Żeby zatem kota żadnego nie konfudować – bo Will oczy zapłakane, bo Gandzia się już w kadrze nie mieści, zdjęć dzisiaj nie będzie. Ale jak tylko wrócimy do formy i zacznie być jasno po moich powrotach z pracy, dokumentację zamieścimy.

To tyle na razie.

Reszta, jak wszyscy – mam nadzieję, wkrótce.

wtorek, 04 stycznia 2011, kotoblog

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
maus_de
2011/01/06 21:18:23
Lilowa moze szerokokatny obiektyw obejmie ;)) ... a dla Willego glaski i zeby juz naprawde bylo lepiej :)
-
2011/01/24 13:52:44
Za Willa nieustające kciuki. Cieszę się, że już lepiej.
Liliowa wie, że mrozy idą, to ocieplacz sobie szykuje. Wiosną zrzuci. Jak będzie miała ochotę ;)
-
rudomi
2011/01/25 01:05:40
czekamy na Was... nieustająco, prawie po cichutku :)